ZAGINIONA TRADYCJA PSZCZELARSKA
Chcemy podzielić się z Wami tym co dziś przeżyliśmy. Owe emocje są trudne do oddania. Przedstawiamy unikatową tradycję, jaką jest lanie świec na kole. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku funkcjonowała ona w Polsce wyłącznie we wsi Biała. Na ślad owego rytu natrafił kilka lat temu Jakub Wilk (pszczelarz, miodosytnik), współwłaściciel ZULI Miodosytnia Warmińska, który postanowił przeszczepić ją i pielęgnować oraz zachować na przyszłość. Dzięki temu udało się ów zwyczaj przeszczepić w drugie miejsce, tym razem do Polski północnej. Kilka zbiegów okoliczności sprawiło, iż Jakub wraz z Konfraternią Brąswałdzką zawitał do Miasto i Gmina Pelplin.
Całość koordynowała Marzena Urban, a zielone światło dał prezes pelplińskiego koła pszczelarzy Bartosz Nalecziński.
Za udostępnienie miejsca do wykonania niezwykłych gromnic dziękujemy ks. Tadeuszowi Brzezińskiemu, proboszczowi Katedra Pelplin. Ukłony należą się także wszystkim osobom, które wzięły udział w tym przedsięwzięciu. Ustawienie urządzeń, rozgrzanie wosku, kilkugodzinne lanie go na kole - to były Wasze zadania. Koło Pszczelarzy Pelplin wysoko postawiło sobie poprzeczkę. I sprostało temu, aby szlachetny rytuał został odtworzony w wyjątkowej oprawie. Ugotowanie wyjątkowego żurku, rozpalenie w kominku, rozmowy. Wspólny śpiew ze "Śpiewnika Pelplińskiego" (idea rzeczonego Jakuba), granie, słuchanie. To wszystko powoduje, że dawne zwyczaje nie są zapisane w jakiejś zakurzonej książce. One ŻYJĄ.
Zapewne wkrótce napiszemy o tym niezwykłym zdarzeniu więcej słów. Póki co - oglądajcie.
https://www.youtube.com/watch?v=CkPFTm_jlxo
No i stało się. Skoro nie możemy się doczekać następnego obrzędu "Gromkiego Lania", który już dziś planujemy za rok, to znaczy, że załapaliśmy ducha "tradycji wskrzeszania" i zawiązała się Autokefalia Pelplińska Bractewnych Kociewskich /pozdrawiamy i zapraszamy w szeregi naszych Kaszubów i pszczelarzy z Pszczółek/. Dziękujemy raz jeszcze #BractewnymWarmińskim za okazane zaufanie i wczorajsze wspólne świętowanie i świec gromnicznych lanie. A całości dopełniała wspaniała muzyka i wspólne kilkugodzinne kolęd śpiewanie z Konfrateria Brąswałd.










